Pokaż treść!„Wędrowiec” 1900, nr 16, s. 307-308.


Dolce far niente” („Słodkie nic nierobienie”). Rysunek piórkiem (tuszem). Powstał najpewniej w latach 1845–1846. Ze zbiorów Wł. Jabłonowskiego.

Autoportret Norwida należący do kolekcji pięciu rysunków włoskich, przechowywanych w ozdobnym pudełeczku, oprawnym w fioletowy aksamit ze złotymi wyciskami: figuralnymi i ornamentowymi. Właścicielem albumu „pudełkowego”, potem zaginionego, był Władysław Jabłonowski, który przekazał to cenne norwidianum Zenonowi Przesmyckiemu.

Maria Kalergis”. Rysunek piórkiem (tuszem). Powstał w 1845. Ze zbiorów Wł. Jabłonowskiego.

Portret Norwidowej muzy. Kolejny rysunek z „pudełkowego” albumu włoskiego.

Główka kobieca” („Eloe”). Rysunek piórkiem (tuszem). Powstał w 1845. Ze zbiorów Wł. Jabłonowskiego.

Popiersie kobiety z gwiazdą nad czołem. Być może portret Eloe, anioła, który opiekuje się zesłańcami na Syberii w poemacie Juliusza Słowackiego Anhelli. Rysunek pochodzi z „pudełkowego” albumu włoskiego.

Mefisto”. Rysunek piórkiem (tusz). Niedatowany.

„Solo”. Litografia wykonana z rysunku piórkiem. Datowana: „C. Norwid f. 1861”. Ze zbiorów Muzeum w Rapperswilu. Z dopiskiem: „Lith. Saint-Aubin – pass. Verdeau 35”.

Zgodnie z opisem Miriama [PZ, t. A, cz. 2,  s. 1082], „Na przodzie, nieco ku prawej stronie, posępnie zadumana postać młodzieńcza, w fałdzistej szacie, z głową wspartą na ręku. Dokoła niej muzyczne instrumenty, krzesła, nuty, pulpity – jakiejś zamilkłej orkiestry. W głębi las. Na jego pierwszym planie olbrzymi świerk, przewalony u brzegu wielkich wód, nad którymi ulatują ptaki. Na chmurnym niebie – z lewej strony – blada hostia słoneczna”. W 1861 roku Norwid nawiązał współpracę z zakładem litograficznym Saint-Aubina w Paryżu, która zaowocowała trzema obrazami: „Echo ruin”, „Scherzo” i „Solo”. Ostatnia z nich, zwana przez autora „Melancholią”, nawiązuje do słynnego miedziorytu Albrechta Dürera. Norwid przesłał egzemplarze litografii do Warszawy, jednak cenzura rosyjska nie dopuściła do ich rozpowszechniania i sprzedawania. Pozostałe odbitki przekazał rodzinie Czartoryskich na akcję dobroczynną, tzw. wentę polską, urządzaną w Hotelu Lambert w Paryżu.

 

 

Początek strony