Twórca stylu zakopiańskiego, jeden z luminarzy Młodej Polski, jako pierwszy ocenił właściwie wartość Promethidiona. Uznał, że poemat Norwida dedykowany sztuce i pracy wyznacza punkt zwrotny polskiego romantyzmu. Jako autor wymienionego utworu, Norwid odżegnał się od martyrologicznego modelu patriotyzmu i powiązał kwestię wyzwolenia narodu z zagadnieniem zbiorowej pracy zmierzającej ku samodoskonaleniu społeczeństwa.

Podobnie jak Wyspiański, Witkiewicz czuł się spadkobiercą Norwidowego postulatu powołania polskiej sztuki narodowej. Za Norwidem uzasadniał, że jej źródłem może być wyłącznie twórczość ludowa, zakorzeniona w „plemiennych” pokładach polskiej jaźni. W Promethidionie odkrył wizję pracy, sztuki i patriotyzmu, którą sam realizował od lat, nie znając jeszcze dorobku swojego wielkiego poprzednika.

Norwid był prekursorem koncepcji sztuki użytkowej, rozwijanej następnie przez Stanisława Witkiewicza. Zdaniem obydwu artystów, piękno powinno uzewnętrzniać się w każdej dziedzinie ludzkiego życia, nawet w przedmiotach codziennego użytku. Witkiewicz propagował polską sztukę stosowaną pod wyraźnym wpływem idei Norwida.

Stanisław Witkiewicz
Rys. Antoni Kamieński, 1895. Fot. Aleksander Karoli.
„Tygodnik Ilustrowany” 1896, nr 26.

Pokaż treść!Odkrywczą analizę Promethidiona zawarł Witkiewicz w studium Dziwny człowiek, które poświęcił znawcy i kolekcjonerowi dzieł sztuki, prof. Józefowi Siedleckiemu.

 

Początek strony